PROBLEMY DNIA CODZIENNEGO WETERANÓW I REZERWISTÓW
WALORYZACJA emerytur i rent żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (przeniesionych do rezerwy lub w stan spoczynku)
1. Obowiązuje nas nadal znowelizowana USTAWA z 10.12.1993 r.
o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin.
2. Otrzymujemy świadczenie emerytalne rentowe z budżetu Państwa, a nie z wpłacanych składek.
3.Podlegamy ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, póz. 1118), tylko w zakresie sposobu waloryzacji.
4. Od dawna wiemy, że WBE naliczaj ą nam coroczną waloryzację - zaniżoną i niezgodnie z obowiązującym prawem. Samo przemnożenie kwoty świadczenia, pobieranego w poprzednim roku przez wskaźnik wzrostu cen, przy naliczaniu waloryzacji od l marca nie spełnia wymogów waloryzacji w myśl postanowień ustawy o emeryturach i rentach z FUS. WBE nie czyni tego (podobno) z powodu braku rozporządzenia wykonawczego. Odwołania do sądów i MON nie dają pozytywnych rezultatów. Działania MON noszą znamiona dyskryminacji uposażeniowej oraz sankcjonuj ą bezprawie WBE. Dlaczego waloryzacja nie jest naliczana zgodnie z Art. 6 wue oraz Art. 88 Ustawy o E i R z FUS „Waloryzacja polega na pomnożeniu kwoty świadczenia i podstawy jego wymiaru (kwota bazowa)", którą dla wojska określa Rozporządzenie Prezydenta RP.
5. Z Głosu Weterana i Rezerwisty dowiadujemy się jak bezczelnie i w sposób poza prawny jesteśmy oszukiwani (zob. nr12 z 2009 r. str. 4-7 „Czy nas słyszycie?” oraz w nr 12 z 2010r. str. 4-5 „Emerytury, przywileje?!”)
6. W Internecie mamy materiałów w bród, w tym temacie. Ostatnio znajdujemy zapytanie do nowego ministra ON o treści: „Panie Ministrze, co Pan zrobi ze sfałszowaną za Onyszkiewicza, Komorowskiego i innych ustawą emerytalną. Oszustwo wyszło na jaw za rządów PO i przez nich jest ukrywane. Premier udaje głuchego choć łamie Konstytucję. Tą samą ustawę MON i Min. Pracy inaczej interpretują”.
7. Nie jest przestrzegana zasada: „prawo nie działa wstecz” oraz Konstytucyjna zasada „Wszyscy są wobec prawa równi” - art. 32 Konstytucji. Wobec tego, dlaczego sędziowie i prokuratorzy korzystają z waloryzacji płacowej, której nas pozbawiono.
8. Mamy szereg stowarzyszeń:
- Ogólnopolskie Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Służb Mundurowych,
- Ogólnopolskie Zrzeszenie Emerytów i Rencistów Służb Mundurowych,
- Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych,
- Pro Milito. Mamy też nasz ZŻWP. Ale nie wiele w tym zakresie się dzieje. Czas zacząć coś robić. Myślę, że trzeba podjąć inicjatywę obywatelską zgodnie z Art. 118 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przy tym należy wykorzystać wykładnie prawną adiunkta UAM Poznań Krzysztofa Słebzaka zamieszczoną w Wojskowym Przeglądzie Prawniczym nr 1(249) z 2009 r. str. 68 - 75.
Kazimierz SZEWCZYK
Na początku serdecznie pozdrawiam wszystkich pracujących nad miesięcznikiem.
Chciałbym opisać wydarzenie, jakie spotkało mnie na Wojskowej Komisji Lekarskiej w Kołobrzegu. Ostatni raz byłem na tej Komisji w 1994 roku, podczas której uznano mnie za całkowicie niezdolnego do służby wojskowej w czasie wojny i pokoju, a także przyznano mi III grupę inwalidzką. Po ośmiokrotnym pobycie w szpitalu w ubiegłym roku (mam chore serce), lekarz rodzinny poradził mi, abym ubiegał się o podwyższenie tejże grupy. Otrzymałem zaproszenie na Komisję na dzień 13 maja bieżącego roku. I niestety, to był mój błąd. Wizyty u trzech lekarzy przebiegły normalnie. Natomiast koszmar zaczął się podczas wizyty u kardiologa. Przyjął mnie jakiś pan w cywilnym ubraniu, który po pobieżnym (podkreślam pobieżnym) przejrzeniu mojej dokumentacji chorobowej zapytał, po co przyszedłem. Po usłyszeniu, że przyjechałem w nadziei na podwyższenie grupy inwalidzkiej (dodałem, jeżeli to możliwe), niesamowicie się zdenerwował i rozpoczął podniesionym głosem swój monolog, którego główne przesłanie brzmiało: dla każdego „widzimisię’ nie będziemy nikomu podwyższać grupy! itp. W swym wzburzeniu lekarz ten zapomniał mnie zbadać!
płk w st. spocz. mgr inż. pil Jerzy KOWAL
Kilkakrotnie pielęgniarki w rejestracji powiedziały mi, że jak mi się nie podoba to mogę iść gdzie indziej. Tydzień temu nie zarejestrowano mnie do lekarza /miał wrócić 23-go z choroby/. Recepty też nikt nie chciał mi wypisać a pielęgniarka kazała mi podać na druczku potrzebne lekarstwa i jak wróci mój lekarz to wypisze receptę. Wczoraj nie można było dodzwonić się do rejestracji, więc dzisiaj rano żona zawiozła mnie do szpitala. Do lekarza mnie nie zarejestrowano a moje zapotrzebowanie na leki zaginęło i musiałem pisać powtórnie. Leki mam do jutra (biorę 8 różnych leków) i jak jutro nie będę ich miał nie wiem, co będzie. Najgorsze, że z pielęgniarkami w rejestracji nie ma dyskusji, nie można im niczego wytłumaczyć o nic prosić. Traktują człowieka jak śmiecia. W sprawie złej pracy szpitala w ubiegłym roku byłem u rzecznika praw pacjenta - pani rzecznik potraktowała mnie jak natręta a komendant szpitala mnie nie przyjął, mimo, że czekałem pół godziny. Mam jeszcze dużo innych uwag i aby je opisać trzeba by parę kartek.
Z poważaniem
Zbigniew FICNER
Jestem emerytowanym majorem byłym pilotem, mam 54 lata. Miło, że „Głos Weterana i Rezerwisty” stara się walczyć z zakłamaniem polskiego prawa. Każdy z nas wstępując do wojska miał określone warunki służby oraz zasady emerytalne. Czuję się bardzo oszukany przez organ który był gwarancją mojej emerytury, a potem zmienił je niezgodnie z konstytucją moje prawa emerytalne. Ten organ to ............, za co nas karcicie. Za 10 zł na spocznij niż 20 zł na baczność, tak była postrzegana służba zawodowa w wojsku w latach ubiegłych. Ja kochałem to co robiłem i zawsze uważałem i uważam, że latałem i się szkoliłem aby w razie potrzeby służyć Ojczyźnie. Nasze kolejne rządy robią z nas hieny domagające się swoich praw. Żenujące, upadlające, nie każdy był UB-ekiem.
Zbigniew DROZDEK
Koła nie mają dużych możliwości różnicowania składek, np. Koło nr 10 w Gdańsku w tym roku wpłaciło 114 zł za 6 członków zwolnionych ze składek ze względu na trudną sytuację materialną. W przyszłym roku będzie to 144 zł. Suma ta została wygospodarowana ze składek pozostałych 55 członków.
Wprowadzenie zasady corocznego podejmowania uchwał w sprawie wysokości składek doprowadzi do zdominowania tego tematu w działalności Związku. Już teraz pojawiają się propozycje zmniejszenia kwoty odprowadzanej przez zarządy kół. Środki masowego przekazu codziennie informują o potrzebie oszczędności i cięcia wydatków oraz nie zwiększania obciążeń obywateli. Uchwała Zarządu Głównego zmierza w przeciwnym kierunku.
Ponieważ sięga się do kieszeni członków o najniższych dochodach, nie została poprzedzona pracą wyjaśniającą, na czym Zarząd Główny zamierza oszczędzać. Wprowadzone wymienioną uchwałą zasady wymuszą zmianę składania sprawozdań finansowych. Każdy członek Związku zanim podejmie decyzję w sprawie składek będzie potrzebował rozliczenia się z każdego jednostkowego wydatku szczebli nadrzędnych. Szczeble nadrzędne będą musiały rozliczać się przed szczeblami podrzędnymi ze swoich wydatków.
W chwili obecnej w wielu Kołach nie ma chętnych do pełnienia funkcji w zarządach. Uchwalone zmiany pogłębią ten kryzys. Komu będzie chciało się zajmować ciągłym tłumaczeniem, że składki są za wysokie? Uniknąć tego nie będzie można, bo trzeba będzie podjąć uchwałę.
Czerwcowa uchwała w sprawie składek, podjęta w trosce o Związek z wyżej wymienionych powodów może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego.
Józef MALICKI
Zdzisław CUDZIŁO
Grzegorz SZNYTKO
Antoni SZALAJ